Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o polityce cookies i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Nowe zasady wchodzące w życie 25 maja 2018. (więcej)

Ocena:
(głosy: 3)
 
 
|
 
|
rozmiar czcionki

10-04-2012

Nauka języka obcego w dojrzałym wieku

Trudne, ale możliwe!

Im jesteśmy starsi tym nauka może przychodzić nam trudniej. Ucząc się języka obcego możemy już nie osiągnąć wymarzonej sprawności w wymowie, ale przecież nie to jest najważniejsze. Najważniejsze, by móc się porozumieć z ludźmi z różnych zakątków świata.

Choć czas potrzebny do opanowania języka w stopniu podstawowym, to kwestia indywidualna, dla osób po 45. roku życia na ogół, otwiera się kursy z 200 zajęciami po 45-minut.  Choć czas potrzebny do opanowania języka w stopniu podstawowym, to kwestia indywidualna, dla osób po 45. roku życia na ogół, otwiera się kursy z 200 zajęciami po 45-minut.

- Z wiekiem trudniej zmusić nasz aparat mowy do tego, by w sposób  jak najbardziej odpowiadający specyfice fonetycznej obcego języka można się było wypowiadać. Nasze struny głosowe grubieją i wydawanie różnych  dźwięków z wiekiem wychodzi nam coraz gorzej, większość osób osiągając pewien wiek nie przyswoi całej gamy fonetycznej typowej dla obcego języka.  Ale mówić tak jak native speaker, bez swojego akcentu nie potrafi nikt, kto drugiego języka nie przyswooił jako małe dziecko - wyjaśnia Sylwia Płucisz, anglistka, lektorka pracująca z osobami starszymi. – To nie znaczy jednak, że nie da się w dojrzałym wieku nauczyć nowego języka w stopniu komunikatywnym. Niezależnie od wieku łatwość czy trudność nauki zależy również od indywidualnych predyspozycji. Np. jeśli ktoś ma „ucho muzyczne”, łatwiej mu usłyszeć i wypowiedzieć pewne słowa, a kto inny pozbawiony tego daru, nawet młody, będzie miał z tym kłopot.

 

Nauka języka lepsza niż rozwiązywanie krzyżówek

- Wiadomo, że dwudziestolatki czy trzydziestolatki szybciej pewne wiadomości przyswajają niż ludzie po pięćdziesiątce czy sześćdziesiątce. Ale bywają wyjątki. Z praktyki wiem, że niektórzy młodzi są językowo kiepscy i mogą dojść tylko do poziomu komunikatywnego przyswojenia języka obcego i nigdy nie przeskoczą na wyższy poziom. Natomiast pracowałam  z osobami starszymi, które robiły fantastyczne postępy – mówi anglistka. – Tak więc nie ma reguł, to kwestia bardzo indywidualna. Generalnie z doświadczenia mogę powiedzieć, że nauka języka obcego w późniejszym okresie życia jest trudniejsza, ale możliwa. Poza tym nasz mózg potrzebuje ciągłych bodźców. Nie należy się demotywować mówieniem „po co się uczyć skoro i tak zapominam”. Nawet jak ktoś zapomni zwrotu, którego się uczył, to dzięki jego nauce mózg pracował efektywnie. Uważam, że nauka języka obcego jest lepszym ćwiczeniem dla mózgu niż rozwiązywanie krzyżówek czy sudoku. No i język obcy przydaje się, kiedy spotykamy obcokrajowców. Osoby, które potrafią się z nimi porozumieć, np. wskazać drogę, czują się przydatne i usatysfakcjonowane. Wiem to od nich samych – mówi Płucisz.  – Im człowiek jest starszy i mniej  wierzy we własne siły, tym satysfakcja z postępów jest większa.

 

Tylko bez kompleksów

Nauka jakby na nowo języka, którego kiedyś ktoś się już uczył, ale nie nauczył w stopniu go zadowalającym, przeważnie jest łatwiejsza. – Choć i w tym przypadku zdarza się, że ktoś ma utrwalone złe nawyki i trudno  mu je wykorzenić. To przeważnie dotyczy wymowy. Ale też wiele osób starszych posiada podstawy gramatyki i mogą się skupić na mówieniu w taki sposób, by być rozumianym przez innych.

Osoby, które nie uczyły się nigdy danego języka, nie są wcale na straconej pozycji. Przy dobrym, doświadczonym lektorze można wiele wykrzesać i nauczyć się poprawnego mówienia bez względu na wiek, zapewnia lektorka.

Ucząc się języka lepiej nie przyzwyczajać się do jednego nauczyciela. Każdy bowiem mówi inaczej i jeśli przyzwyczaimy się do jednego sposobu mówienia, osłuchamy z nim, to możemy mieć kłopot ze zrozumieniem innych ludzi. – Zresztą każdy język ma różne dialekty, słowa, które w zależności od wymowy, co innego znaczą. Na pocieszenie powiem, że i angliści miewają z tym problemy. Nawet mieszkańcy Wysp Brytyjskich, choć posługują się tym samym językiem czasem nie bardzo się rozumieją – opowiada Sylwia Płucisz.

 

Strona: 1 2 3 4
Oceń:
Dziękujemy!
poleć znajomemu drukuj skomentuj subskrybuj
nie lubię lubię to | Osoby które to lubią: toja53, Gwiazda.

Skomentuj artykuł

  • szkrabka | 17-09-2012

    Myślę, że naprawdę trudno jest nauczyć się języka w starszym wieku, łatwiej jest doskonalić ten język, którego uczyliśmy się w szkole czy na studiach, no chyba że jest się poliglitą i każdy język chłoniemy jak ciepłe bułki.
  • anna_ptaszynska | 02-02-2015

    Mam swietnych lektorow francuskiego. Jesli jest Pani powaznie zainteresowana nauka, moge to ulatwic. Prosze o kontakt.
  • mpaproc | 04-11-2015

    Eee no nie ma co przesadzać wiadomo w starszym wieku pamięć itp działa na wolniejszych obrotach ale da rade się nauczyć języków obcych. Sama nie jestem najmłodsza ale nauka idzie wolnymi krokami ale do przodu do tego mieszkam w Krakow gdzie można spotkać sporo obcokrajowców więc zawsze się ktoś znajdzie na kawe i do popraktykowania http://di.com.pl/10-najwiekszych-polskich-celebrytow-lingwistow-wg-preply-52963
leksykon zdrowia seniora

Popularne

poradnik seniora

webstar 2012