Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o polityce cookies i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

rss | wpisy: 197

Blog użytkownika Agnieszka_Usiarczyk

23-08-2012

Koszmarne potrawy z dzieciństwa

Na szkolnej stołówce najbardziej nienawidziliśmy szpinaku. Teraz wiem dlaczego. Bo była to zielona breja bez przypraw. Ciekawa jestem czy kucharka w ogóle go jadła. Dziś uwielbiam szpinak, mocno przyprawiony czosnkiem, solą, pieprzem. Z suszonymi pomidorami, serem pleśniowym i makaronem mogłabym jeść codziennie. Jako dziecko nie znosiłam też kotletów schabowych z kością, wątróbki ociekającej krwią, krupniku, który pachniał jak ścierka do podłogi, mleka i zup mlecznych. I do dziś ich nie tknę. A najgorsza była mikstura mojej mamy, którą wciskała mi i siostrze gdy byłyśmy chore. Mieszała ciepłe mleko z masłem, miodem i czosnkiem i dawała nam do picia. Ohyda. Na samą myśl robi mi się niedobrze. Mama próbowała nas przekupić, byśmy chociaż po pół szklanki wypiły. Dawała nam nawet pieniądze :) Byłyśmy nieugięte.

Pamiętam też jak ciocia ugotowała zupę wiśniową. Nie bardzo wiedziała jak się ją robi i zrobiła ją na kościach. Zapach był nie do zniesienia, nie chcę sobie nawet wyobrażać jak smakowała. Słyszałam też wiele o zupie tzw. wodzionce, popularnej na Śląsku. Wodzionkę najczęściej przyrządza się z czerstwego chleba, czosnku oraz tłuszczu zwierzęcego i doprawia solą. Może i smakowała dorosłym, ale dawanie jej dzieciom i jeszcze zachwalanie jej smaku było nadużyciem :) 


Czy Wy też macie swoją listę najgorszych dań? Ciekawe kto się przyzna, że zmuszał dzieci do jedzenia potraw, których nie znosiły :) 


nie lubię lubię to | Bądź pierwszym który to lubi.

Komentarze

  • zgłoś naruszenie

    toja53 | 24-08-2012

    Ja nigdy nie miałam szpinakowego wstrętu, bo nie chodziłam do przedszkola ani na szkolną stołówkę, a moja mam świetny robiła szpinak!

    Natomiast wiem o czym piszesz wspominając ciepłe mleko z czosnkiem, miodem i masłem! Mnie i siostrze fundował ten specyfik ojciec i mimo naszych odruchów wymiotnych kazał pić. Przez lata miałam uraz do czosnku, niesłusznie obwiniając go za ten smak. Z czasem zrozumiałam, żeby obwiniać nie czosnek a ojca. Inna ohydą z dzieciństwa, którą pamiętam, to były lane kluseczki na rosole. W domu wszyscy je uwielbiali, szczególnie ojciec i próbował na siłę mnie przekonać do ich wybornego smaku. Dopiero, gdy te pyszności, przy stole wróciły do mojego talerza, odpuścił. Ja nigdy nie zmuszałam synów do jedzenia czegoś, czego nie lubili. Taką wyciągnęłam naukę z własnego dzieciństwa.
  • zgłoś naruszenie

    benio | 28-08-2012

    rekord beznadziejności to sztukamięs w sosie chrzanowym z pogniecionymi ziemniakami (nie wiem czym je gnietli, ale w środku pełno było grud) i ohydną tartą marchwią z chrzanem - beznadzieja i megawomit!
  • zgłoś naruszenie

    zdzisiu | 01-09-2012

    Pamiętam jak mama kazała mi jeść gdy byłem dzieckiem kotlety schabowe ale zrobione z mięsa na karkówkę.... Ohyda, do tej pory nie lubię tego, ponieważ przypomina mi sie koszmar z dzieciństwa... jak pomyślę sobie o tym to mi zle. A co do swoich dzieci, pamiętam jak kiedyś dawała im żona czarninę. Mimo iż nam smakowała one nigdy nie spróbowały ani łyżki. Wybierały kary albo siedzenie nad talerzem pół dnia niż chociaż spróbować tą pyszną zupkę
  • zgłoś naruszenie

    888 | 07-10-2012

    Ja odruch wymiotny miałam po tranie i mleku w przedszkolu.Czerniny też za żadne pieniądze bym nie tknęła.

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.


Wpisy które mogą Cię zainteresować

  • data publikacji: 2012-08-21 13:00:00

    Kawa na chorobę

    Moim ulubionym napojem tego lata jest kawa mrożona. Do tej pory najlepszą piłam w jednej z nadmorskich, bardzo dobrych, restauracji. Z dodatkiem domowej roboty lodów waniliowych albo czekoladowych, z bitą śmietaną. Dziś w domu będę próbowała odtworzyć ten smak. 
Wiecie, że kawę powinny pić...

    czytaj więcej »
  • data publikacji: 2012-08-19 12:06:00

    Przetworzone jedzenie sprzyja powstawaniu raka

    Najnowsze doniesienia południowokoreańskich naukowców mówią, że emulgatory, stabilizatory z fosforem, powszechnie stosowane w przemyśle spożywczym - dodawane m.in. do napojów, wypieków czy przetworzonych mięs mogą powodować powstawanie i szybszy wzrost nowotworów płuc. Na pewno tak się dzieje...

    czytaj więcej »
  • data publikacji: 2012-08-09 11:50:00

    Kobiety się starają

    Najnowszy sondaż przeprowadzony przez TNS Polska na zlecenie Headlines Porter Novelli pokazuje, że aż 60 proc. Polaków nie robi nic, by zdrowiej żyć. To straszne! Myślałam, że apele lekarzy, mediów spowodują, że bardziej będziemy o siebie dbać. Niestety lekarze swoje, a my swoje. Z badania...czytaj więcej »
  • data publikacji: 2012-08-07 11:19:00
    Nikt nie skomentował tego wpisu. skomentuj

    Nie jedzmy byle czego!

    Niedawno głośno było o tym jak wyglądają nadmorskie bary i restauracje od kuchni, czyli zaplecza. Nieprzestrzeganie zasad higieny, podawanie starego jedzenia, brak książeczek sanepidu, to tylko niektóre grzechy popełniane w niektórych lokalach. Nieuczciwi pracownicy odświeżają stare ryby...

    czytaj więcej »
  • data publikacji: 2012-08-03 16:29:00

    2 tysiące złotych za kilogram ziemniaków. Kto chętny?

    Zastanawiałam się ostatnio co bym zrobiła, gdybym miała fortunę. Co prawda, od przybytku głowa nie boli, ale lekko pewnie by nie było.
    Jedno jest pewne: na dobre jedzenie na pewno bym nie żałowała.

    Znalazłam ostatnio w Internecie listę najdroższych produktów świata.
    Wśród nich są...

    czytaj więcej »


Grudzień 2017
PN WT ŚR CZ PT SO ND
        01 02 03
04 05 06 07 08 09 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
webstar 2012