Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o polityce cookies i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

"Teatr przyjazny seniorom" w Teatrze Dramatycznym m.st. Warszawy


Sztuka Alana Bennetta "Kobiety bez znaczenia" w ramach programu Teatru Dramatycznego "Teatr przyjazny seniorom"

Adres: pl. Defilad 1
Miejscowość: 00-901 Warszawa woj. mazowieckie
Rozpoczęcie: 2017-09-14 19:30:00
Zakończenie: 2017-09-14 21:00:00
Wstęp: 20 zł
Wymagane zapisy: TAK
Prowadzący(a): Teatr Dramatyczny m.st. Warszawy
Organizator: Teatr Dramatyczny m.st. Warszawy
Alan Bennett
KOBIETY BEZ ZNACZENIA
przekład: Małgorzata Wrzesińska


Jedna idzie przez życie bez szmeru, druga wymusza uwagę. Dwie kobiety, bohaterki równoległych monodramów Alana Bennetta, są do siebie skrajnie niepodobne: szara mysz biurowa, zawsze akceptująca swój żywot bez zdarzeń, oraz bezwzględna tropicielka niedoskonałości i niegodziwości wszystkich wokół.

Sztuka opowiada o dwóch samotnych kobietach, które nie chcą rozpłynąć się w nicości. Na scenie wybitne aktorki Halina Łabonarska i Małgorzata Niemirska.

reżyseria: Grzegorz Chrapkiewicz
scenografia i kostiumy: Jan Kozikowski
reżyseria światła: Monika Sidor
projekcje: Emilia Sadowska
muzyka: Piotr Łabonarski

Obsada:

Halina Łabonarska
Małgorzata Niemirska
czas trwania spektaklu: 1 godz. 25 min (bez przerwy)

Spektakl składa się z dwóch monologów samotnych kobiet („Pani od listów” i „Kobieta bez znaczenia”, będących częściami serii„Gadające głowy” ("Talking Heads") brytyjskiego dramaturga Alana Bennetta. To cykl dwunastu monologów, w których autor stworzył galerię dowcipnych, a jednocześnie wzruszających portretów zwyczajnych ludzi.


Z recenzji

Teatr Dramatyczny ma chyba monopol na to, by z każdą kolejną premierą utwierdzać widzów w przekonaniu, że idzie w bardzo dobrym kierunku. Tutaj przedstawienia nie schodzą poniżej pewnego poziomu, a niektóre - tak jak w przypadku "Kobiet bez znaczenia" - są po prostu fenomenalne! /Chochlik kulturalny/

Dostajemy aktorstwo, które warto poobserwować z bliska. Z bardzo bliska./wSieci/

Świetne portrety kobiet, wycieniowane psychologicznie, pobudzające do myślenia./Przegląd/

Halina Łabonarska mistrzowsko prowadzi postać panny Schofield. Wzorcowo pokazuje metamorfozę postaci: od radosnej, wręcz pełnej dynamiki i aktywności, poprzez zaskoczenie chorobą, wyciszenie, załamanie (krótki dialog z Panem Bogiem), aż po pogodzenie się z sytuacją odejścia./Nasz Dziennik/

Należy jednak dla sprawiedliwości dodać, że owacja na stojąco adresowana była także do reżysera - Grzegorza Chrapkiewicza, który pomysłowo zainscenizował dużą przestrzeń sceny i spowodował, że prawie umieramy razem z Haliną Łabonarską, czy palimy papierosa w oknie z szelmą Małgorzatą Niemirską./TeatrDlaWas/

Zobacz na mapie


Wyszukaj w Informatorze

webstar 2012