Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o polityce cookies i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Nowe zasady wchodzące w życie 25 maja 2018. (więcej)

Ocena:
(głosy: 1)
 
 
|
 
|
rozmiar czcionki

17-08-2012

Tani Rachunek Oszczędnościowo-Rozliczeniowy (ROR)

Na co zwracać uwagę wybierając bank?

Choć banki kuszą darmowymi lub wręcz zarabiającymi kontami osobistymi, podejmując decyzję o wyborze konta warto pamiętać, że bank nie jest instytucją charytatywną. Bank sprzedaje swoje produkty, a reklama mu w tym pomaga. Żeby konto rzeczywiście było darmowe, trzeba się nieźle nagłowić – i pamiętać o rozmaitych pułapkach, czyli gwiazdkach w tabeli opłat i regulaminie, które sprawiają, że konto z pozoru darmowe okazuje się kontem dość kosztownym. Bo prowizje i opłaty za różnego rodzaju usługi bankowe mogą wynieść miesięcznie nawet kilkadziesiąt złotych.

Na najniższe koszty prowadzenia rachunku mogą liczyć ci, którzy zakładają konto internetowe i sami obsługują je przez Internet czy przez telefon bez pomocy operatora. Na najniższe koszty prowadzenia rachunku mogą liczyć ci, którzy zakładają konto internetowe i sami obsługują je przez Internet czy przez telefon bez pomocy operatora.

Banki mają w ofercie sporo kont, za których prowadzenie nie pobierają ani złotówki. I właśnie te konta reklamowane są jako darmowe. Jednak prowadzenie konta, to tylko jedna z wielu pozycji, za które bank może pobierać opłatę. I pobiera.

 

Konto internetowe a tradycyjne

Na najniższe koszty prowadzenia rachunku mogą liczyć ci, którzy zakładają konto internetowe i sami obsługują je przez Internet czy przez telefon (ale tylko przez elektroniczny kanał dostępu, bez pomocy operatora). Samodzielnie wykonywane przelewy czy zdefiniowane polecenia zapłaty zwykle nie kosztują ani grosza (choć są banki, które również za samoobsługę pobierają niewielkie opłaty). Ale „Internetowi”, gdy muszą coś osobiście załatwić w oddziale banku, muszą się zwykle liczyć z wyższymi opłatami. Bonusem jest to, że w przypadku kont internetowych nie musimy deklarować żadnych stałych wpływów.

W przypadku kont tradycyjnych (do których również mamy dostęp przez Internet i telefon), sytuacja się komplikuje. Część banków reklamując darmowe konto - w wersji standard - dodaje (maczkiem), że na brak opłat mogą liczyć wyłącznie klienci, mający stałe wpływy. I to niemałe - 1,5 czy 2 tysiące złotych (tyle np. oczekuje PKO BP).

 

Opłata za kartę

Inną opłatą, którą bank może pobierać (lub od  niej odstąpić) jest opłata za kartę debetową. Ważne! Na rynku praktycznie już nie ma kart debetowych, za które banki nie pobierałyby opłat - darmowe może być i zwykle jest wydanie takiej karty do konta. Banki odstępują od pobierania opłat (od 2 do 5 złotych miesięcznie w przypadku większości instytucji) tylko pod warunkiem, że klient faktycznie z nich korzysta. W niektórych bankach wystarczy wykonać jedną transakcję, i to bez żadnego minimalnego limitu, w innych trzeba „wyrobić” w miesiącu limit kwotowy, nawet na kilkaset złotych - może być to jedna transakcja lub kilka. Uwaga! Zdecydowana większość banków bierze pod uwagę wyłącznie transakcje bezgotówkowe, czyli nie uwzględnia wypłat dokonywanych kartą z bankomatów.

 

Strona: 1 2
Oceń:
Dziękujemy!
poleć znajomemu drukuj skomentuj subskrybuj
nie lubię lubię to | Osoby które to lubią: bfk19543005.

Skomentuj artykuł

  • stars | 20-08-2012

    nie ufam żadnym bankom. Ostatnio okazalo się że znany dobry bank nie przelewał pieniąedzy na podane konto. tzn. pieniądze z banku wychodziły, ale nie trafiały regularnie na inne konto. a dowody tzn. potwierdzeni aprzelewów mam.
    i teraz nikt nie wie co się stało. trwa sprawdzanie. pioeniądze się ulotniły. dwa razy po 2 tys.
  • Justyna | 22-08-2012

    Tu gdzie pracują ludzie bywają także omyłki.
    Dobrze, że ma Pani pokwitowania, to sprawa się wyjaśni i naprostują.
    Swoją drogą jak to wszystko trzeba kontrolować!
    No i afery...... afery..... afery! Jedna za drugą. To także zniechęca.
    Nie mniej jednak uważam, że w banku moje pieniądze są bezpieczniejsze, niż w domu,
    skąd ulatniały mi się czasem nie wiedzieć dokąd.
    Pozdrawiam.
  • mariannah | 12-09-2012

    a ja mam inny bank, zdecydowanie lepszy i tańszy od PKO...wiem co mówię bo z niego uciekłam, w moim nie płacę za prowadzenie konta , za kartę debetową, za przelewy, za bankomaty (wszystkie) i innych opłat ...z czego wynika , że na czysto za prowadzenie konta itp.zyskuję 150,- rocznie , nie liczę innych opłat, a karta kredytowa? mam i jest zdecydowanie lepsza od kredytu odnawialnego , za który nawet jak się nie korzysta to płaci się za tzw.gotowość , w PKO płaciłam (4 lata temu) za obsługę tego kredytu zł 68,- rocznie, (tylko sobie leżał i czekał ....tak na wszelki wypadek) czyli następna strata, a karta kredytowa jak jest pod kontrolą o czym tu piszesz, że kontrolujesz wydatki, jest nieodzowna bo nieoprocentowana przez 50 dni, więc można sobie pospłacać w dogodnych dla siebie ratach, aaa ..w moim koncie mam dodatkowo jeszcze konto oszczędnościowe , z którego nikt nie wyciągnie pieniędzy ...więc?
    reklamować nie będę. pozdrawiam maja
leksykon zdrowia seniora

Popularne

poradnik seniora

webstar 2012