Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o polityce cookies i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Ocena:
(głosy: 3)
 
 
|
 
|
rozmiar czcionki

04-01-2015

Kobieta po 40-tce i jej strój. Co postarza? Co odmładza?

Mniej, ale dobrej jakości

Zrzuć dżinsy, sweter i byle jakie buty. Nie mów „mi już nie wypada" albo "nie zależy”. Między garsonką a sportowym stylem rozciąga się ocean możliwości. Pięknych możliwości.

Lidię Popiel też warto podglądać i uczyć się od niej dobrego smaku.    Lidię Popiel też warto podglądać i uczyć się od niej dobrego smaku.
  • Lidia Popiel i Bogusław Linda.

Na polskich ulicach w kobietach uderza czerń: czarne kurtki, płaszcze, buty, torebki.

– Najbardziej byle jakie mamy buty. Zniszczone, zaniedbane z brzydkiej imitacji skóry. Podobnie jak torebki. Włoszki czy Francuzki mają tę przewagę, że u nich nie tylko butiki projektantów, ale przede wszystkim średnia półka jest dostępniejsza, ale też chyba lepiej inwestują w ubranie. Mniej, ale dobrej jakości. Świetne buty czy torba niekoniecznie co sezon nowa i trendowa, ale z dobrych materiałów, świetnej jakości - komentuje Anna Poniewierska, jedna z najzdolniejszych polskich projektantek.

 

Moda po czterdziestce. Co postarza, a co odmładza?

Dżinsy odmładzają, ale tylko wtedy gdy nosi się je jak np. Judy Aldridge, amerykańska eksmodelka, a teraz dekoratorka i projektantka, która dyskretnie nie podaje, kiedy przekroczyła czterdziestkę. Na swoim blogu www.atlantishome.com, pokazuje się w biodrówkach z prostymi, podwiniętymi nogawkami i w obłędnych butach.

Obcasy, najlepiej wysokie, nie każda kobieta jednak może w takich konstrukcjach wytrzymać. Zawsze pewniakiem są klasyczne szpilki o wysokości 5-6 cm, zwłaszcza z wygodną platformą.

Dżinsy najczęściej nosimy zbyt obcisłe lub z wysokim stanem, z którego ściśnięta paskiem wypływa umarszczona koszula. To dodaje kilogramów i wygląda staroświecko.

Ciekawie natomiast prezentuje się zestawienie męskiego fasonu denimowych spodni z ciężkimi butami typu dr. Martens lub w elegantszej wersji, ze sznurowanymi męskimi butami zwanymi oksfordkami lub jazzówkami. Do tego koszula ze świetnego, szlachetnego płótna lub z jedwabiu (w wersji imprezowej) i wyglądamy nowocześnie i świeżo.

I tu chyba tkwi klucz do sukcesu – wyglądać nowocześnie z czujnością dla trendów i elegancji, a nie przebierać się za kogoś innego. Jak spektakularnie zmetamorfozowana Anna Kalata. Można pozazdrościć jej utraty kilogramów, ale już gustu – niekoniecznie. Często goniąc za tzw. kobiecym, seksowym wyglądem popadamy w nadmiar falbanek, dekoltów, krótkich spódniczek, szpilek z długimi nosami, co trąci przesadą i... kiczem.

Przy pełnej figurze lepiej pożegnać się z niszczącym wygląd zestawem legginsy plus długa, obszerna góra. W takim połączeniu dobrze/ciekawie wyglądają jedynie kobiety-nitki powyżej 1,8 m.

Lepiej odrzucić też koronkowe topy – są bezwzględne w opinaniu tego, co nie trzeba. – Biała koszula i dżinsy zdecydowanie tak – mówi Anna Poniewierska. – Ale nie bluzka z zaszewkami, ale prosta koszula z charakterem, np. fajnymi widocznymi przeszyciami, która nie budzi skojarzeń z ciocią czy babcią, ale podkreśla indywidualność.

 

Jak się ubierać po czterdziestce? Podziwiajmy, podglądajmy

W rankingach najlepiej ubranych Polek od lat królują Jolanta Kwaśniewska, Elżbieta Penderecka czy Grażyna Torbcka, jako osoby-kanony klasycznej elegancji. Dobrze znają atuty swoich sylwetek, wybierają sprawdzone fasony, które przede wszystkim na nich świetnie leżą. Marynarki nie marszczą sie na plecach czy przy rękawach, dekolty, to zazwyczaj sprawdzone „V”, którego brzegi nie odstają, wycięcie rękawa nie odsłania niechcący tego, co nie powinno. Procentuje staranne uszycie, dobrej jakości materiały i zawodowe wykończenie, gdzie żaden ścieg nie marszczy tkaniny a stroje mają porządne podszewki i zaszewki w odpowiednich miejscach, np. na łokciu, co sprawia, że rękaw marynarki „nie ucieka” czy nie wypycha się.

By poczuć się swobodnie, w swoim stylu, najpierw warto więc skompletować zestaw podstawowy: trencz, spodnie z kantem, białą koszulę, czarny/szary/beżowy golf z cienkiej wełny, idealnie skrojoną marynarkę i spódnicę do połowy kolana, skórzaną torbę oraz klasyczne szpilki. Niech to będzie inwestycja w dobry wygląd, czyli rzeczy, które posłużą nam przez kilka sezonów, niezależnie od zmieniających się trendów. Potem w miarę możliwości wzbogacamy szafę o „małą czarną”, miękki dzianinowy blezer, skórzaną kurtkę o prostym kroju itd...

Wśród znanych Polek, ciekawe, z modowego punktu widzenia są Anda Rottenberg, niepokorna krytyk sztuki czy dziennikarka, Hanna Lis. Pierwsza świetnie i po mistrzowsku łączy czerwone usta, przydługiego jeża na głowie z wysmakowanymi fasonami i niebanalną biżuterią. Hanna Lis, która bezbłędnie opanowała klasyczny włoski styl (trencze, garnitury, golfy i męskie spodnie) potrafi zaskoczyć głębokim dekoltem i odważnym zestawieniem kolorów (różowa długa spódnica i pomarańczowa bluzka w ascetycznych fasonach a la Jill Sander).

Warto podglądać także styl Małgorzaty Zajączkowskiej, wyróżnionej przez miesięcznik „Pani” wśród najlepiej ubranych Polek. To elegancja w dobrym stylu, pozbawiona banału: wizytowa sukienka w stylu Jackie Kennedy, ale nie tradycyjnie czarna a srebrzystoszara. Wybiera marynarki, sukienki, spodnie świetnie skrojone z uwagą dozując akcesoria. Jej kreacje są pozbawione draperii, zakładek, falbanek czy dużych wzorów, które zawsze optycznie poszerzają sylwetkę.

 

Ubiór kobiety po cztedziestce. Kiedy grzeszymy?

Susannah Constantin ze słynnego telwizyjnego duetu Trinity&Susannah przyznała, że wpadki modowe zdarzają się jej wtedy, gdy zapomina o swoim wieku. Ta pełna blondynka ze swoją koleżanką doradzają jak się ubierać zaczynając od rozebrania w sali pełnej luster. Szok, ale pozwala zobaczyć prawdziwie swoje ciało i je zaakceptować. Spojrzeć na swoje wady i zalety, bez histerii rozpoznać swój typ sylwetki i urody, i wtedy przymierzyć co do nas pasuje (patrz „Księga kobiecych sylwetek”).

– Wstąpiłam w Paryżu do sklepu Cos, takiego „luksusowego H&M”, minęłam sukienkę i pomyślałam: Hmm, skończyłam 30., nie dla mnie. Potem zobaczyłam jak przymierza ją kobieta w typie Andy Rottenberg. Wyglądała świetnie! Kupiłam i dziś to moja ulubiona sukienka! Atutem dojrzałych kobiet jest ich doświadczenie i mądrość, które widoczne są na twarzy i w ich postawie. Młoda dziewczyna dziś jest Kristen Steward, jutro Florence Welch, a kobiety jak Anda są sobą – uważa Anna Poniewierska.

 

* Kamila Sypniewska, autorka tekstu jest z "Glamour"

Oceń:
Dziękujemy!
poleć znajomemu drukuj skomentuj subskrybuj
nie lubię lubię to | Osoby które to lubią: bfk19543005.

Skomentuj artykuł

  • emka55 | 21-05-2012

    uważam, że buty to podstawa ubioru. Delikatny koturn od razu odmładza
  • Marianka | 14-07-2015

    Nie ma co się ograniczać. Trzeba oczywiście zachować klasę i subtelność. Mamy teraz tak ogromny wybór ubrań, że jest w czym przebierać. Ja eksperymentuje, czasami lumpeksy (znajduję perełki), czasami popularne siecówki, innym razem trochę elegancji i luksusu np. Lattore, albo Baialcon.
  • Dareczek22 | 17-09-2016

    Dobrze dobrana bielizna kobieca do tego dobrze skrojone ubranie i po 40 można super wyglądać. Wiek ma najmniejsze znaczenie. Albo się potrafimy ubrać albo nie.
leksykon zdrowia seniora

Popularne

poradnik seniora

webstar 2012