Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o polityce cookies i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Ocena:
(głosy: 2)
 
 
|
 
|
rozmiar czcionki

10-08-2012

Dziemiany na Kaszubach. Agroturystyka

Wakacje Tam. Czyli gdzie?

Beata Tam zapowiedziała, że na obiad serwuje gościom frytki ze smażoną rybą. - Niezdrowo? Tylko odrobinę. Frytki będą z ziemniaków, które właśnie wykopałam w ogródku. A ryba będzie prosto z łódki, od rybaków wracających z połowu na jeziorze Wdzydze - wyjaśniła. Po dwóch godzinach dostałam MMS - kurki, kurki. - Nazbierane w drodze po rybę, będą do obiadu - napisała Beata.

W kaszubskich lasach grzybów jest zatrzęsienie. W kaszubskich lasach grzybów jest zatrzęsienie.
  • W dużym domu do wynajęcia są dwa trzypokojowe mieszkania z niezależnymi wyjściami, w pełni wyposażone.
  • Domek letni. Z dwoma dwuosobowymi sypialniami.
  • Warzywa z przydomowego ogródka, to dobry wstęp do obiadu.

Domowa kuchnia to jeden z atutów gospodarstwa „Wakacje Tam”. - Na odchudzanie do was raczej nie da się przyjechać - kwitują goście na Facebooku, i to zarówno ci, którzy już dom na Kaszubach odwiedzili, jak i ci, którzy tylko oglądają ofertę. Domowe placki, przetwory z własnych owoców i warzyw, tarty, rybie wątróbki, krem z kalarepy na mleczku kokosowym… Nic tylko jechać, jeść i mlaskać. Zwłaszcza, że gospodyni nie zamyka przed gośćmi kuchni. - Ludzie nie zawsze lubią gotować. Zwłaszcza sami. Ale u mnie gotowanie to część wakacji, chętnych nie brakuje - mówi. Do kuchni garną się zwłaszcza najmłodsi goście, dla których Beata organizuje mini kursy gotowania.

 

Na Kaszuby można jechać przez pół świata

W sezonie na gości czeka domek letni z dwoma dwuosobowymi sypialniami i dwa trzypokojowe mieszkania w dużym domu, z niezależnymi wyjściami, w pełni wyposażone. I pizzeria, w której oprócz pizzy można zjeść również inne przysmaki, przygotowywane przez gospodynię.

Właścicielka gospodarstwa na swoim blogu pisze, że kilka lat temu zmieniła swoje życie. Z Warszawy wyjechała na Kaszuby. Ale to tylko rąbek niezwykłej życiowej przygody. Z zawodu artysta plastyk, przez lata zajmowała się fotografią, witrażami, również projektami wnętrz. Gdy Łucja i Ernest Mikołajczukowie, znani podróżnicy i backpackersi zaprosili ją do zaprojektowania części ich pierwszego (obecnie mają dwa) warszawskiego hostelu - OkiDoki  - skorzystała z propozycji. Na otwarciu hotelu pojawił się angielski backpacker, Matt. Tak zaczęła się podróż Beaty Tam z Warszawy na Kaszuby – tyle, że przez pół świata. - Można powiedzieć, że podążyłam za miłością.

Przed podróżą w świat była jednak krótka podróż w najpiękniejsze miejsca Polski. - Zakładałam, że zostaniemy za granicą. Chciałam się pożegnać z Polską, a Mattowi pokazać to, co w moim kraju najpiękniejsze. Matta, przyszłego (a obecnie już byłego) męża najbardziej zauroczył Ciechocinek. I Gdańsk z okolicami. Stwierdził, że gdyby kiedyś miał zamieszkać w Polsce, to tylko tam.

Półtora roku później, jak wspomina Beata, już w Anglii, rozmawiali z przyjaciółmi o rynku nieruchomości. Słowo do słowa, zeszło z brytyjskich realiów na polskie. Żeby nadać dyskusji jakiś kierunek, sięgnęli do jednej z przeglądarek nieruchomości. - Ktoś oferował zielony dom. Tak się wyróżniał spośród innych, że towarzystwo poprosiło mnie o przetłumaczenie oferty - mówi Beata. To był właśnie dom w Kaliszu, w gminie Dziemiany. - Matt stwierdził, że musimy tam pojechać. Za moimi plecami uzbierał pieniądze na pierwszą ratę i zanim się obejrzałam, kupiliśmy dom. Nasz dom, nasze miejsce na ziemi. I choć dość szybko okazało się, że „nasz dom” i „nasze miejsce” to miejsce wyłącznie Beaty, z całym dobrodziejstwem – np. kredytem - Beata podkreśla, że nie żałuje niczego.

 

Strona: 1 2
Oceń:
Dziękujemy!
poleć znajomemu drukuj skomentuj subskrybuj
nie lubię lubię to | Osoby które to lubią: bfk19543005.

Skomentuj artykuł

  • stars | 20-08-2012

    Kocham Kaszuby. Jeżdżę co roku. Nie wyobrażam sobie innnych wakacji. Uwielbiam miejsca które sa zapomniane, plaże rzadko odwiedzane. mam listę takich miejsc. wtedy dopiero można wypocząć.
  • Zuch | 20-08-2012

    Jadłem osobiście upieczony chleb i zrobiony smalec z różnymi pysznościami w środku przez Beatę Tam. Szkoda , że tak dawno to było :-(
  • danutach1962 | 06-10-2012

    Polecam naprawde fajne miejsce można się zrelaksować
leksykon zdrowia seniora

Popularne

poradnik seniora

webstar 2012