Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o polityce cookies i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Ocena:
(głosy: 1)
 
 
|
 
|
rozmiar czcionki

30-09-2012

Temperowanie czekolady

Na warsztatach u Oli czekoladki z pieprzowym nadzieniem

Aleksandra Godwod-Polaczek  z fejsbukowej grupy Zdrowo Podjeść! podczas swoich warsztatów czekoladowych uczyła ochotników jak robić pralinki.

W Szwajcarii ręcznie robioną czekoladę sprzedaje się w wielu sklepikach z tradycjami.  W Szwajcarii ręcznie robioną czekoladę sprzedaje się w wielu sklepikach z tradycjami.

Pasjonatów jedzenia na fejsbukowej grupie Zdrowo Podjeść! jest już ponad 1100 i wciąż ich przybywa. Czasem spotykają się by wspólnie pogotować. U Oli było bardzo słodko, bo ona wręcz kocha czekoladę. - Uwielbiam czekoladę pod każdą postacią. Dodaję ją do wszystkich deserów, które chętnie przyrządzam dla rodziny i znajomych. Mam czworo dzieci i w wolnych chwilach, dla przyjemności piekę i robię pralinki lub czekoladowe desery. W przyszłości chciałabym się tym zająć profesjonalnie. Na razie, dzielę się nimi z najbliższymi, a przepisy i zdjęcia zamieszczam na blogu www.pyszniejest.blogspot.com albo na fejsbuku na grupie Zdrowo Podjeść! - mówi Aleksandra Godwod-Polaczek.

Podczas warsztatów opowiadała i pokazywała m.in.na czym polega temperowanie czekolady i jak można uprościć tę metodę. - Temperowanie czekolady to proces polegający na chłodzeniu i ogrzewaniu czekolady, który ma wstępnie skrystaliować masło kakaowe w czekoladzie. Dzięki temu czekolada uzyskuje odpowiednią twardość i połysk po ostygnięciu, nie rozpuszcza się, gdy dotykamy ją ręką.

Czekoladki w domu można zrobić prostym sposobem, nie temperując czekolady, a smarując ją kilka razy pędzlem zanurzonym w ....czekoladzie. Pozostawić do zastygnięcia, a następnie wypełnić nadzienie i przykryć kolejną warstwą czekolady.

- Czekoladę temperuje się na różne sposoby, ja to robię za pomocą masła kakaowego Mycryo, bo jest to najprostsza metoda. Można to zrobić na kamieniu (trzeba mieć trochę wprawy i spory kamień). Czekoladę przekładamy do miski i kładziemy ją na kamieniu. Podgrzewamy kamień do temperatury  45 stopni C. Ważne żeby jej nie przegrzać. Następnie 2/3 czekolady odlewamy i schładzamy mieszając szpatułką do 27 stopni C. Tak schłodzoną dodajemy do pozostałej, wcześniej podgrzewanej i mieszamy. Temperowanie gorzkiej czekolady powinno się odbywać w temperaturze 32 stopni C, mlecznej 1 stopień niżej a białej w temp. 28-29 stopni C - mówi Aleksandra.

Innym sposobem jest temperowanie na parze. Czekoladę podgrzewa się na parze lub w mikrofalówce i miesza do rozpuszczenia do temperatury ok. 45 stopni. Następnie miskę umieszcza się w naczyniu z lodowatą wodą i chłodzi do temp. 27 stopni ciągle mieszając. Następnie należy ponownie podgrzać do wyżej wymienionych temperatur, w zależności od tego jaką mamy czekoladę. Temperowanie z użyciem masła kakaowego Mycryo polega na rozpuszczeniu czekolady w mikrofalówce lub w kąpieli wodnej (temp. 40-45C). Następnie należy odstawić ją do ostygnięcia: 34 C – dla gorzkiej, 33 C dla pozostałych czekolad. Dodać 1 proc. masła kakaowego (10 g na 1 kg czekolady) i dobrze wymieszać utrzymując podaną wyżej temperaturę. - Przeważnie korzystam z trzeciego sposobu, bo jest najprostszy i najszybszy. Przy tradycyjnym sposobie rozpuszczania czekolady (bez temperowania) czekoladki nie mają takiego połysku, co można jednak zatuszować ozdabianiem ich, szybciej się rozpuszczają, przeważnie mają też grubszą warstwę czekolady. Ale i tak są pyszne - dodaje.

Furorę zrobiły czekoladki z pieprzowym nadzieniem. Uczestnicy spotkania wspólnie przygotowali nadzienie z 30 proc. śmietanki i czerwonego pieprzu. -  Śmietankę się podgrzewa, zalewa nią pieprz ( (im więcej tym lepiej) i odstawia na godzinę. Następnie podgrzewa się masę i zalewa ją gorzką czekoladą. Mieszamy i gotowe. Z czekoladą dobrze się komponują różne wyraziste przyprawy (zwłaszcza z gorzką), np. chilli, pieprz. Do mlecznej powinny być trochę delikatniejsze, ale właściwie można dodać wszystko: cynamon, imbir, konfitury, owoce z nalewek, orzechy. Warto poeksperymentować, by znaleźć ciekawe i zaskakujące połączenia - dodaje.

Oprócz tego, Aleksandra przygotowała babeczki z czekolady nadziewane lodami malinowymi i tartę czekoladową z malinami i nutką chilli. By nie było zbyt słodko, zaproszeni goście przynieśli wytrawne smakołyki.

Oceń:
Dziękujemy!
poleć znajomemu drukuj skomentuj subskrybuj
nie lubię lubię to | Bądź pierwszym który to lubi.
leksykon zdrowia seniora
poradnik seniora

webstar 2012