Ocena:
(głosy: 33)
 
 
|
 
|
rozmiar czcionki

04-01-2012

Drugie życie we dwoje

Przeznaczenie

Spotkali się na pogrzebie. Edward żegnał swoją żonę, która po ciężkiej chorobie zostawiła go z dwiema dorosłymi córkami i schorowaną teściową. Elżbieta - przyszła pożegnać koleżankę ze szkolnych lat.

Elżbieta i Edward są na emeryturze, ale nigdy się nie nudzą. Są ze sobą od ponad 10 lat.    Elżbieta i Edward są na emeryturze, ale nigdy się nie nudzą. Są ze sobą od ponad 10 lat.

Kiedy Elżbieta wydawała córkę za mąż nie sądziła, że sama za kilka miesięcy zacznie dzielić życie z mężczyzną.

Kilkanaście lat wcześniej mąż porzucił ją dla innej kobiety i odtąd zajęta była pracą i wychowywaniem córki i syna. Praca i dom, praca i dom, aż do pogrzebu koleżanki. Tam spotkała Edwarda. Jak mówią, to było przeznaczenie.

Elżbieta (60 l.) i Edward (65 l.) są ze sobą od ponad dziesięciu lat. Razem mieszkają, podróżują, łowią ryby. Mieszkają w domu, który wybudowała Ela, a dom Edwarda stoi dwie ulice dalej. Oboje są już na emeryturze.  Co miesiąc dorzucają do wspólnego budżetu kilka groszy. Każdy od siebie.  Z tego robią zakupy, opłacają rachunki i podróżują po kraju.

Najbardziej jednak lubią prace w przydomowym ogródku i wspólne wypady z wędką.   – Mój mąż nigdy nie zabierał mnie na ryby. Mogę się tylko domyślać dlaczego. Edek na rybach odpoczywa, a ja razem z nim. Mamy swoje ulubione miejsca, do których często wracamy – opowiada Ela.

Nie myślą o małżeństwie. – Jest dobrze tak jak jest – mówią. – Jesteśmy ze sobą, bo się kochamy i lubimy ze sobą przebywać. Choć bywa różnie. Jak w każdym związku – dodaje Ela.

Oboje są uparci. Każde chce postawić na swoim. Czasami nawet w kwestii obiadu.

- Ela nie potrafi czekać. Wszystko musi zrobić od razu. I najlepiej sama – mówi Edward. Elżbieta czasami narzeka, że zbyt mało wychodzą do teatru czy kina. – Ale boję się, że Edward podczas seansu po prostu uśnie. Ten typ potrafi spać nawet na stojąco – śmieje się.

Większość czasu spędzają w domu, ale nie usiedzą w miejscu. – Zawsze znajdzie się coś do roboty. A to drzewa trzeba poprzycinać, a to płot pomalować, a to drewno do kominka porąbać. Zawsze jest dużo pracy. Nie dzielą obowiązków na męskie i kobiece. Czasem Edward przygotowuje śniadanie, a Elżbieta z siekierą w ręce kawałkuje drewno. I nie ma w tym nic dziwnego.  

Każde z nich dba o zdrowie. Nie tylko z myślą o sobie, ale też z myślą o sobie nawzajem. A seks? Mówią, że teraz jest zupełnie inaczej niż kiedyś. Przede wszystkim dają sobie wiele ciepła i czułości. Mają czas i nigdzie się nie spieszą.

Oceń:
Dziękujemy!
poleć znajomemu drukuj skomentuj subskrybuj
nie lubię lubię to | Osoby które to lubią: Starszaki, bfk19543005, krystyna_benisz.

Skomentuj artykuł

  • bfk19543005 | 05-02-2012

    Życie we dwoje , to nie tylko kochać drugą osobę , miłość to także zaufanie do tej osoby którą się darzy uczuciem,
    to pewność że tej drugiej osobie na tobie zależy.
    Że ta/ten twój wybranek jest ponad sprawy materialne,i finansowe a jest z Tobą ponad to.
    Wiele związków , nawet w śród artystów ludzi kultury,trwa bez przeszkód i nie wiąże ich ślub,
    papierkowy dokument.
    Ale to wszystko co nazywamy prawdziwym uczuciem , wzajemną pomocą .
    Wiele też związków po legalizacji wkrótce się rozpada, i wtedy zostaje gorzki żal że się oszukałem/am.
    Dochodzi własnie do podziału majątku, nienawiści do siebie i spotkań w Sądzie.
    Niekiedy uczestniczą w tym dzieci, które przyszły na świat .
    Nie ma idealnego rozwiązania na te wszystkie poczynania i nikt nie przewidzi czy ten/ta wybranka/nek losu będzie
    z nami na zawsze.
    Aby tego uniknąć ludzie maja do wyboru przepisy prawa które w ich życiu mogą zabezpieczyć pewne sprawy.
    Bez względu co się stanie póżniej , czy w życiu trafiliśmy w 10, czy pudło, możemy podpisać intercyzę ,
    która nam daje pewność że to co mam jest tylko moje .
    Osoby odpowiedzialne i te które chcą się zabezpieczyć i uniknąć spraw sądowych tak powinny zrobić .
    Zrozumiałe dla mnie jest, że wiele związków jest takich jak;; CI DWOJE''bo przeżyli już w swoim życiu wiele.

    I tylko chcą być ze sobą , nie dla papierka, tylko dla siebie samych ,bo jest im ze sobą dobrze , to jest ich wybór, i trzeba to uszanować.
    Mam nadzieję , że moje spostrzeżenia i mój punkt widzenia jest na tyle jasny że wyjaśnia innym dlaczego tak a nie inaczej trzeba postąpić.
    Decyzję, jak w życiu ktoś postąpi, jaką drogę wybierze , to jego decyzja i to za nią będzie ponosił konsekwencje.
    pozdrawiam super starsza 56+
  • bfk19543005 | 05-02-2012

    Życie we dwoje , to nie tylko kochać drugą osobę , miłość to także zaufanie do tej osoby którą się darzy uczuciem,
    to pewność że tej drugiej osobie na tobie zależy.
    Że ta/ten twój wybranek jest ponad sprawy materialne,i finansowe a jest z Tobą ponad to.
    Wiele związków , nawet w śród artystów ludzi kultury,trwa bez przeszkód i nie wiąże ich ślub,
    papierkowy dokument, ale to wszystko co nazywamy prawdziwym uczuciem.
  • Gwiazda | 24-05-2012

    piotrgospo, spróbuję Cię oświecić. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby brać ślub. Ale co przemawia za tym, żeby to robić w wieku, w którym już nie możemy rodzić dzieci? Kiedy spotyka się ze sobą dwoje ludzi w wieku dojrzałym, często mają dzieci (spadkobierców), różny dorobek materialny itp. Próba scalenia tego, to proch z podpalonym lontem. Po to się ma tych kilkadziesiąt lat, żeby to wiedzieć. Żyć z kimś bez ślubu, oznacza jeszcze większe zaufanie niż ze ślubem. To czysta wiara, że jak Ci będzie źle, ta druga osoba będzie z Tobą, pomoże Ci, zaopiekuje się Tobą, wesprze Cię, dlatego właśnie, że Cię kocha, przyjaźni się z Tobą, tak już do końca życia.

    Ludzie dojrzali wiedzą, że ślub nie jest dowodem na nic i żadnych nie daje gwarancji. Potrzebny jest młodym, żeby zbyt łatwo nie opuszczali swych dzieci. Reszta świata ślubu nie potrzebuje.
leksykon zdrowia seniora

Popularne

poradnik seniora
webstar 2012